Travel Blogs by Travellerspoint

Halloween

sunny 19 °C

W srode swietowalismy Halloween. Oczywiscie tutaj to wielkie komercjalne wydarzenie, niemal jak Boze Narodzenie. Prawdziwe zniwo jesli chodzi o sprzedaz kostiumow dekoracji itp.
Wieczorem drzwi sie prawie nie zamykaly, co chwila pojawialy sie grupki poprzebieranych dzieci , wolajacych "trick or treat!'
Przypadlo mi odpowiedzialne zadanie czestowania ich cukierkami i zachwycania sie ich przebraniami :)
Reszta doroslych eskortowala z kolei nasze dzieci ktore odwiedzily kazdy inny dom w sasiedztwie. W efekcie nazbieraly 4 torby slodyczy.
To pewnie moj ostatni wpis, dzis juz prawie sie pakujemy i wybieramy sie na ostatnie zakupy.
Jutro wracamy do domu!

Posted by zaneta12 02.11.2007 08:54 Archived in USA Comments (0)

Email this entryFacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

Disneyland

Ostatnie 3 dni spedzilismy w Disneylandzie. Trzeba przyznac ze kompleks jest imponujacy. 2 ogromne parki rozrywki (Disneyland i zaraz obok California Adventure park) oraz sasiadujacy Disney downtown-czyli sklepy i restauracje.
Wbrew moim wyobrazeniom parki dostarczaja rozrywki nie tylko dla dzieci-dorosli bawia sie tam rownie dobrze. W naszej ekipie zdecydowanie najwieksza popularnoscia cieszyly sie rollercoastery wszelakiej masci, zwlaszcza dzieci przejechaly sie kazdym z nich, i to po kilka razy. Mnie szczegolnie podobal sie rollercoaster Space Mountain-ktory pedzi w kompletnych ciemnosciach, rozswietlany tylko blyskiem swiatelek-gwiazd.
Wieczorem obowiazkowo musielismy obejrzec parade disneyowskich postaci i pokazy sztucznych ogni. Wszystkie widowiska odbywaja sie z prawdziwym rozmachem.
DSCF1171.jpg

DSCF1225.jpg
Rownie imponujacy byl pokaz laserow, choc tematyka nieco zbyt naciagana-biala magia (reprezentowana przez Myszke Miki) walczy z czarna magia (w postaci wiedzmy z Krolewny Sniezki) .

Po 3 intensywnych dniach wrocilismy do domu, a przed nami kolejne atrakcje-Halloween i zakupy:)

Posted by zaneta12 01.11.2007 09:04 Archived in USA Comments (0)

Email this entryFacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

San Diego

sunny 25 °C

Jestesmy juz w San Diego i odpoczywamy po podrozy. Przez pierwszy dzien wiekszosc czasu spedzilismy w domu, zgodnie zreszta z zaleceniami strazy pozarnej. Powietrze wciaz zawiera duzo pylu, slonce juz wczesnym popoludniem wyglada jak czerwona kula...Wczoraj spedzilismy caly dzien w Sea World.
Sytuacja z pozarem juz sie unormowala, przynajmniej w naszej okolicy. Widzielismy ostatnio woz strazacki ktora podjechal na plaze aby pozowac do zdjec z deskami surfingowymi:) Niebo powoli wraca do swojej naturalnej barwy

Posted by zaneta12 27.10.2007 19:32 Archived in USA Comments (0)

Email this entryFacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

Dalej na poludnie

sunny 27 °C

Z powodu pozarow postanawiamy sie nie spieszyc do San Diego.
Wieczorem docieramy do Santa Barbara i zatrzymujemy sie na noc. Rankiem wybieramy sie na molo...W normalnych okolicznosciach miasto prezentuje sie zapewnie bardziej malowniczo. Widok z molo na lodzie w porcie, za nimi plaza i ulice z palmami a w tle wysokie gory. Teraz jednak widok konczy sie na palmach- wprawdzie nie czujemy dymu ale w wyniku pozarow powietrze jest niewyrazne i dziwnie zamglone,z powodu ogromnej ilosci dymu i popiolow...

W drodze dalej na poludnie omijamy z daleka Malibu (pozar) dojezdzamy do Santa Monica i idziemy na plaze. To miejsce zna kazdy kto choc raz ogladal "Sloneczny patrol". Mam nadzieje,ze moze zobacze kogos slawnego ale jednak tego popoludnia gwiazdy maja wazniejsze zajecia niz przechadzanie sie pod moim nosem na plazy...
W normalnych okolicznosciach dojechalibysmy tego dnia do San Diego, ale postanawiamy zatrzymac sie na jedna noc w LA. To dobra okazja zeby zobaczyc przynajmniej Beverly Hills i aleje gwiazd w Hollywood.

Posted by zaneta12 26.10.2007 21:04 Comments (0)

Email this entryFacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

Robi sie goraco...

sunny 26 °C

...i nie mam na mysli jedynie temperatury:(
Udalo nam sie trafic na najwieksza w historii Kalifornii plage pozarow. Lato bylo bardzo gorace i od dawna nie bylo tu deszczu.
Pozary plona teraz w wielu czesciach stanu, rowniez w okolicy San Diego- naszego celu podrozy. Wiele rodzin jest ewakuowanych. Pozary to od wielu dni temat numer 1 w gazetach i lokalnych wiadomosciach i wyglada bardzo dramatycznie-do tego stopnia ze jeden z reporterow nadawal do studia stojac przed wlasnym plonacym domem...
Postanawiamy przedluzyc troche nasza podroz na poludnie, zeby uniknac niebezpieczenstwa.

Posted by zaneta12 25.10.2007 22:48 Archived in USA Comments (0)

Email this entryFacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

(Entries 1 - 5 of 11) Page [1] 2 3 » Next