Dalej na poludnie
23.10.2007 - 24.10.2007
27 °C
Z powodu pozarow postanawiamy sie nie spieszyc do San Diego.
Wieczorem docieramy do Santa Barbara i zatrzymujemy sie na noc. Rankiem wybieramy sie na molo...W normalnych okolicznosciach miasto prezentuje sie zapewnie bardziej malowniczo. Widok z molo na lodzie w porcie, za nimi plaza i ulice z palmami a w tle wysokie gory. Teraz jednak widok konczy sie na palmach- wprawdzie nie czujemy dymu ale w wyniku pozarow powietrze jest niewyrazne i dziwnie zamglone,z powodu ogromnej ilosci dymu i popiolow...
W drodze dalej na poludnie omijamy z daleka Malibu (pozar) dojezdzamy do Santa Monica i idziemy na plaze. To miejsce zna kazdy kto choc raz ogladal "Sloneczny patrol". Mam nadzieje,ze moze zobacze kogos slawnego ale jednak tego popoludnia gwiazdy maja wazniejsze zajecia niz przechadzanie sie pod moim nosem na plazy...
W normalnych okolicznosciach dojechalibysmy tego dnia do San Diego, ale postanawiamy zatrzymac sie na jedna noc w LA. To dobra okazja zeby zobaczyc przynajmniej Beverly Hills i aleje gwiazd w Hollywood.
Posted by zaneta12 26.10.2007 21:04





